Ręczna robota

W sobotę wielcy przegrani, w niedzielę bohaterowie narodowi. W taki sposób można podsumować weekend dla szczypiornistów RK Vojvodiny Nowy Sad. Lot powrotny z Frankfurtu nad Menem do Belgradu zakłóciło zachowanie jednego z pasażerów. Po upływie godziny podróży, Jordańczyk z amerykańskim obywatelstwem zaczął się awanturować. Próbował wtargnąć do kabiny pilotów, a później zaczął majstrować przy drzwiach wyjściowyc. Straszył rozbiciem samolotu. Załoga miała problemy z jego uspokojeniem. Na szczęście, w kluczowym momencie wkroczyła ekipa piłkarzy ręcznych. Z ich pomocą udało się okiełznać buntownika.

Resztę lotu Jordańczyk spędził w klasie biznesowej. Obok niego usiedli drugi trener drużyny Dusan Marković oraz Aleksiej Rastworcew, mierzący ponad dwa metry. W takim towarzystwie furiat został skutecznie przypilnowany, aż do końca podróży. Samolot wylądował w Belgradzie zgodnie z planem. Sama pomoc szczypiornistów przebiegła wzorcowo. Większość pasażerów nie zauważyła nawet jakichkolwiek problemów. Wandal trafił w ręce policji, a zawodników okrzyknięto serbskimi herosami. Szczypiorniści wracali do domów, przez Frankfurt, z Porto, gdzie doznali upokorzenia w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów. Przegrali 22 bramkami – 15:37. Wbrew pozorom, nie zapomnieli w ten weekend, jak używać rąk. Akcja w samolocie udała im się znacznie lepiej, niż te na boisku i dała powód do dumy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*