Euro skończy się po ośmiu dniach

Dla Poznania Euro 2012 miało być świetną reklamą i wielkim interesem. Dziesiątki tysięcy kibiców ze Starego Kontynentu po meczach miały zwiedzać miasto i… wydawać pieniądze. To prawdopodobnie pozostanie jedynie w sferze marzeń włodarzy miasta, bowiem Euro zniknie z naszego miasta zanim na dobre się rozpocznie.

Remont dworca, przebudowa lotniska, dezorganizacja ruchu na drogach i kolejna wymiana murawy na stadionie przy Bułgarskiej – atmosferę wielkiego piłkarskiego święta w Poznaniu wyczuwa się już od dawna. Spoty reklamowe i plakaty uparcie przypominają, że za kilka miesięcy do stolicy Wielkopolski przyjadą najlepsze zespoły z Europy. Stadion już od ponad roku jest gotowy na ich przyjęcie, jednak zostaną na nim rozegrane zaledwie trzy spotkania. Wielka impreza, na którą wydano setki milionów złotych, skończy się u nas dokładnie po… ośmiu dniach. Gdy w Warszawie i Gdańsku kibice nadal będą emocjonować się Mistrzostwami Europy, poznaniacy powrócą do szarej, pozasportowej rzeczywistości.

Gorzką pigułkę fani piłki w Wielkopolsce musieli przełknąć po losowaniu grup. Zgromadzeni na Placu Wolności kibice z nadzieją czekali na korzystne rozstrzygnięcia, które pozwolą im na własne oczy obejrzeć najlepsze drużyny. Los nie był jednak łaskawy – Hiszpanie zagrają w Gdańsku, Holendrzy w Charkowie, a Francuzi i Anglicy jadą do Kijowa oraz Doniecka. Nam pozostanie natomiast oglądanie spotkań nudnych Włochów oraz Chorwatów i Irlandczyków, którzy na mistrzostwa dostali się dzięki meczom barażowym.

Więcej od wielkiego Poznania na Mistrzostwach Europy może zarobić pobliska Opalenica. W liczącej niespełna 10 000 mieszkańców miejscowości zamieszka bowiem reprezentacja Portugalii, z genialnym Cristiano Ronaldo na czele. Chociaż piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego swoje mecze będą rozgrywać na Ukrainie, to zdecydowali się mieszkać pod Poznaniem, ze względu na panujące tam warunki. Hotel Remes również nie powinien być jednak zbyt długo zajęty – Portugalczycy zagrają w grupie śmierci z Niemcami, Holandią i Danią, co, zdaniem ekspertów, przekreśla ich szanse na wyjście z grupy.
W Gdańsku zagra Hiszpania, a we Wrocławiu Polska. W Warszawie kibice będą świadkami meczu otwarcia oraz ćwierćfinału i półfinału. Na Ukrainie swoją grą kibiców raczyć będą Niemcy, Holendrzy, Portugalczycy, Francuzi i Anglicy.

A Poznań? Podczas Mistrzostw Europy z pewnością nie będzie to miasto piłkarskich doznań na najwyższym poziomie.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*